piątek, 15 stycznia 2016

Lekcja 2/ Otwórz się!

Hej ;) 
już dawno nie pisałam, ale potrzebowałam na to odpowiedniej chwili, takiej mojej :) 

Wchodząc dalej w temat zmiany swojego życia musimy również przejść do chwil, w których będzie nam naprawdę mega ciężko, zwłaszcza jeśli ktoś ma osobowość lękową. 

Ale spokojnie... Nie od razy Rzym zbudowano. Myślę, że takie właśnie momenty są mega ważne. Zresztą gdyby ich nie było, człowiek nie mógłby zobaczyć czegoś dobrego wokół siebie. 

Jednak jak je przetrwać, skoro tak ciężko. Na to recepty oczywiście nie ma, po prostu trzeba przetrwać... 

Aby kiedyś było lżej musimy też podejmować wyzwania, przykładem może być podjęcie nowej pracy. W młodym wieku ludzie często mają z tym problem. No cóż jednak prędzej, czy później muszą to zrobić. I raczej nikomu na początku łatwo nie będzie, Mimo to najgłupsze, co można zrobić to tak po prostu zrezygnować...

Możemy dojść do wprawy i złe momenty minął.... albo nie minął.... W większości wypadków w grę wchodzi pierwsza ewentualność. Jednak niczego nie można przewidzieć, może akurat od razu napotkają nas jakieś złe doświadczenia. Ale żeby mogło być dobrze, najpierw musi być źle. Bez pracy nie ma kołaczy. I nie mam na myśli tylko pracy zawodowej.

Życie wymaga od nas ciężkiej pracy w wielu aspektach czy to na studiach, czy w relacjach międzyludzkich. Żeby coś osiągnąć musimy walczyć! musimy też wychodzić ze swojej sfery komfortu, nie zamykać się w swoim kokoniku, gdzie nam jest tak bezpiecznie. Tylko nie wiem czy wtedy tak naprawdę będziemy żyli, raczej będziemy częściej tylko mówili o życiu. Otwórzmy się i nie bójmy się ludzi, nikt jeszcze nikogo nie zjadł, chociaż...... :P 

Nie ograniczajmy się! 

Jeśli marzysz by w końcu zacząć podróżować, nie wymyślaj sobie miliona powodów, by tego nie robić, bo tak jest wygodniej. Jeśli tak myślisz, to może nie jest to twoje marzenie, a może potrzebujesz mentora, kogoś kto Cię uszczypnie, gdy wymówek milion. 

Pierwsze, co możesz zrobić, to spotykać się z ludźmi, wśród których zawsze się znajdzie ktoś, kto Cię mega zainspiruje do działania, nie bądź tylko "cyberczłowiekiem"... Nie ucz się ciągle, po prostu 

WYLUZUJ!!! 

Wtedy nabierzesz dystansu do siebie i ludzi, wtedy nie będziesz się ciągle spinał, że nikt się z Tobą nie liczy. Nie będziesz nawet o tym myślał, a zresztą wokół siebie zobaczysz ludzi, którzy z jakiegoś powodu się z Tobą spotykają. Myślę, że na jakieś poczucie własnej wartości to wpłynie. 

Najlepiej po prostu nie mieć czasu na myślenie, bo ono czasem na prawdę boli :P 

I tu nie tylko o budowanie relacji chodzi, ale i o coś swojego. Szukaj pasji, spróbuj coś znaleźć. Nie wiem, chodź na zumbę, na chór, na rowery, na nordic walking, do teatru, na spotkania zainteresowań, szukaj, a znajdziesz sens :) Zresztą jak już chodzisz sam w wiele miejsc, które potencjalnie Cię interesują, a nie szukasz koniecznie kogoś, kto pójdzie tam z Tobą, to już wielki sukces :) 

Jak otworzysz się to dopiero dojdziesz do momentu, gdzie będziesz szukać tej fascynacji światem, nowymi miejscami, nowymi ludźmi, nowymi przeżyciami. 

Proszę Cię żyj, naklej sobie uśmiech na buzi, który pobudzi całe Twoje ciało, nie narzekaj, a rób to, co Ci sprawia przyjemność, spełnij w końcu swoje oczekiwania.... 

Działaj i miej z tego satysfakcję! 

Uwierz, nie trzeba wiele, trzeba tylko Twojej stanowczej decyzji!


1 komentarz:

  1. Superpozytywny blog :) Odzwierciedla Ciebie i Twoją optymistyczną osobowość. Będę wpadać, czytać i się inspirować!

    Ed ;)

    OdpowiedzUsuń